Michał

Paź 20, 2014

Chcesz poprawić sylwetkę czy podciągnąć kondycję?
Nieważne, pakuj się i jazda na trening!

a…. że nie masz czasu???
Ja też nie mam…! dlatego trenuję z trenerem personalnym… daje mi ostro w kość… ale jeden trening z nim daje mi więcej niż kilka jałowych wycieczek na siłownię… pomyśl o tym…

ja trenuję z Michał Ostrowski – trenujzmichalem.pl

no i trenuję… przyznam, że czasem leniwie bo z wieloma przerwami i nie zawsze słucham jego porad dietetycznych… ale mam 10kg mniej, niższe ciśnienie krwi i więcej energii do działania… są też skutki uboczne… muszę kupić nowe spodnie bo stare są już zdecydowanie za luźne…

mnie namówił przyjaciel… namawiał i namawiał i… …i cieszę się że w końcu namówił… Przemek – wielkie dzięki!

a teraz Twoja decyzja… chcesz oglądać świat przez ekran? czy wolisz miejsce w pierwszym rzędzie???

mail Michała to:  mikhip@gmail.com

Paul

Paź 20, 2014

Trenuję z Michałem od pół roku. Zawsze mi się wydawało śmieszne mieć
trenera indywidualnego – uważałem że to jest lans albo jakieś tłumaczenia
dla własnego sumienia… Wypróbowałem i zrozumiałem… Michał dał mi
taką motywacją, jaką w życiu bym nie znalazł w sobie sam… Więc
trenujemy… ostro… ale to nie wszystko… pomógł mi reorganizować
sposób odżywiania się … Też sam bym tego nigdy nie zrobił!
Ja to robię (ćwiczę) dla wyglądu przede wszystkim i dla zdrowia w mniejszym
stopniu. Efekt jest… naprawdę z przyjemnością zdejmuje koszulę
na plaży 🙂 Mail Paula to: paulchami@parisoptique.pl

Jakub

Paź 20, 2014

Po długiej przerwie od sportu urosło mi trochę to tu to tam…..serfując po sieci trafiłem na Michała. Po dokładnej analizie moich przypadłości ruszyliśmy z treningami. Nie mogło obyć się bez motywacji od Michała bo leń ze mnie okropny ! Żywioł nie człowiek bardzo wymagający i pozwalający wylewać siódme poty na treningu. Za to endorfiny potem ogromne !!! Polecam szczerze. Mail Kuby to: rozzi@interia.pl

Józef

Paź 19, 2014

Mail Pana Józefa to: j.czer@vp.pl

Kontakt do Michała znalazłem na Faceobooku, ale też słyszałem od znajomego o jego pasji jaką jest dbałość o zdrowie i szacunek do klienta. Choruję na chorobę wieńcową od kilkunastu lat i przyjmuję na to schorzenie lekarstwa. W 2010 r. przeszedłem zabieg angioplastyki wieńcowej –implantacja trzech stentów. Masa ciała w tamtym okresie oscylowała w granicach 83 – 85 kilogramów.
Wcześniej, sport był dla mnie pasją (piłka nożna, ręczna, pływanie, lekkoatletyka), gdy uczęszczałem do szkoły średniej. Kilkadziesiąt lat siedzenia na fotelu i wożenia czterech liter samochodem – ten tryb spowodował chorobę wieńcową. Cholesterol miałem nawet 400.
Odkąd nawiązałem współpracę z Michałem 07-01-2014 r. schudłem 11 kg, ale to nie było dla mnie najważniejsze. Przestrzegając zasad żywienia o których ciągle „mi trąbi ten koleś” – Michał. Obecnie po kilkumiesięcznym treningu lekarz kardiolog po dokonaniu badań pod kątem mojej choroby zmniejszył mi lekarstwa o połowę – Rano Valsacor z 80 mg na 40 mg i wieczorem Rosevera z 10 mg na 5 mg.
Byłem człowiekiem bardzo nadpobudliwym, wszystko wokół mnie drażniło. W obecnej chwili treningi spowodowały zmianę mojego nastawienia i dystans do tych stanów. To prawda, że sport, ćwiczenia, ruch, praca na świeżym powietrzu dla człowieka są nieodzowne i sprawiają w organizmie więcej pozytywnych działań niż lekarstwa. To, że w pewnym wieku trzeba się nimi posiłkować to oczywiste, ale jak wynika z mojego doświadczenia można ich ilość zmniejszyć – oczywiście za zgodą fachowca, lekarza. Do tej pory nie przywiązywałem wagi do składników żywieniowych. Obecnie wyeliminowany został chleb z mąki pszennej. Ograniczyłem cukier i sól. Nie spożywam owoców wieczorem. W obecnej chwili prawie po rocznym treningu ważę 71 kg., a poziom cholesterolu nie przekracza 200 (z podziałem na frakcje HDL i LDH są w normie ! ). Podobnie sprawa wygląda z trój glicerydami – również w zakresie normy. Dla mnie to największe osiągnięcie życiowe, a do tego nie należy nikogo przekonywać, że jest to największy skarb dla każdego człowieka. O tym pięknie napisał poeta J. K. we fraszcze „Na zdrowie” – to drogowskaz i czytelny przekaz o tym co w życiu jest bezcenne.
Ten tryb życia nastraja mnie pozytywną energią i zawsze każdy dzień rozpoczynam ćwiczeniami rozgrzewającymi, a trzy razy w tygodniu z wielką przyjemnością wstaję wcześnie rano, aby zdążyć na treningi pod nadzorem instruktora. Obecnie czuję się świetnie. Mam dużo energii i chęci do życia. Wyjście do siłowni nie jest przymusem, ani obowiązkiem, lecz przyjemnością, a wręcz przerodziło się w pasję. Mija prawie rok czasu współpracy z Forever Healthy Michał Ostrowski i myślę, że po nowym roku pokażę na zdjęciach metamorfozę mojej sylwetki jaka nastąpiła w tym okresie, aby udokumentować ludziom chorym na chorobę wieńcową iż jest to choroba z której nie można się wyleczyć ale można zatrzymać wszelkie jej ujemne działania, które mogą skróćić człowiekowi życie.
Na siłowni nieodzownym atrybutem była woda mineralna i ręcznik, pot ze mnie spływał podczas ćwiczeń. Tak mało, a jednak tak wiele. Przyjście na siłownię i rozpoczęcie diety, obecnie uważam, za jedną z lepszych decyzji w życiu!!!. Nie żałuję pieniędzy wydanych na to wszystko, ani czasu, który na to poświęcam. Oczywiście będę się starał, aby waga nie przekroczyła 71 kg, przy moim wzroście 172 cm.
Trening pod nadzorem sprawdzonego trenera personalnego – Michała wyzwala dodatkową motywację, a świadomość, że czuję opiekę fachowca nad poprawnością wykonywanych ćwiczeń wprowadza u mnie spokój i ogranicza ryzyko kontuzji. Nie bez znaczenia jest też rozciąganie po każdym treningu, które uelastycznia mięśnie i wspomaga regenerację organizmu. Samemu ciężko byłoby wiele tego typu ćwiczeń wykonać, a nie wszyscy trenerzy stosują ten ważny element treningu i jednocześnie uczestniczą w nim. Gorąco polecam współpracę z tym młodym człowiekiem, a dodatkową wizytówką jego umiejętności i pasji jest to, co wypracował na własnym ciele.

Karolina

Sty 23, 2014

Jeżeli to czytasz a chcesz zmienić Siebie i Swoje życie na lepsze, szukasz trenera który nie tylko rozpisze Ci ćwiczenia ale będzie Cię motywować i pilnować na trudnej drodze do wytyczonego celu – nie wahaj się ani chwili dłużej. Odezwij się, umów na kawę, daj Sobie pierwszy trenig na spróbowanie czy takiego Trenera potrzebujesz. Ja mogę zaręczyć – Michał jest kimś, kogo szukasz. Do dzieła!!! Mail Karoliny to: karolina_gurszynska@o2.pl

}